Hej Dziewczyny,
Dzisiaj nie zaprezentuję żadnej swojej pracy, ponieważ mam kilka zaczętych projektów, ale przez natłok pracy nie mam kiedy ich skończyć. No ale nic. Chciałabym Wam przedstawić Ziomka- królika, którego dostałam na 1. roku studiów z okazji urodzin od znajomych. Jest w moim posiadaniu od 7 lat. Obecnie opiekują się nim moi rodzice. Na wiosce ma idealne warunki do życia. Latem kica po ogródku, a zimą ma do swojej dyspozycji sporą komórkę wyściełaną słomą i siankiem.
Życzę słonecznej niedzieli :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 kwietnia 2013
sobota, 30 marca 2013
...
Witajcie,
Jak idą Wam ostatnie przygotowania Świąteczne??? My wczoraj przejechaliśmy ponad 600 km. Droga fatalna, ciągłe opady śniegu, a co kilkadziesiąt kilometrów jakiś wypadek, stłuczka, samochód w rowie... totalna masakra. I ci "niedzielni" kierowcy, którzy wybierają się w długą podróż, a podczas jazdy wykonują dziwne manewry, które tylko dezorientują pozostałych kierowców jadących za nimi. I tak np. pewna pani zagapiła się i na czerwonym świetle, kiedy wydawało nam się, że już stoi nagle chyba zdjęła nogę z hamulca i wjechała w tył pewnemu panu.... Z drugiej strony, nie zabronimy im jeździć do bliskich... Całe szczęście, że udało nam się dojechać bez większych przeszkód i korków ( poza jednym w Kołbieli- tam zawsze jest korek, rondo jest zbyt małe do takiego natężenia ruchu, mam nadzieję, że wezmą się za nie i je przebudują). Dziś jeszcze czeka nas poświęcenie pokarmów, a potem chrzest Antka. A tak prezentuje się aura za oknem.... naprawdę świątecznie.... życzę Wam, aby te Święta były radosne i spędzone w gronie rodzinki :)
Jak idą Wam ostatnie przygotowania Świąteczne??? My wczoraj przejechaliśmy ponad 600 km. Droga fatalna, ciągłe opady śniegu, a co kilkadziesiąt kilometrów jakiś wypadek, stłuczka, samochód w rowie... totalna masakra. I ci "niedzielni" kierowcy, którzy wybierają się w długą podróż, a podczas jazdy wykonują dziwne manewry, które tylko dezorientują pozostałych kierowców jadących za nimi. I tak np. pewna pani zagapiła się i na czerwonym świetle, kiedy wydawało nam się, że już stoi nagle chyba zdjęła nogę z hamulca i wjechała w tył pewnemu panu.... Z drugiej strony, nie zabronimy im jeździć do bliskich... Całe szczęście, że udało nam się dojechać bez większych przeszkód i korków ( poza jednym w Kołbieli- tam zawsze jest korek, rondo jest zbyt małe do takiego natężenia ruchu, mam nadzieję, że wezmą się za nie i je przebudują). Dziś jeszcze czeka nas poświęcenie pokarmów, a potem chrzest Antka. A tak prezentuje się aura za oknem.... naprawdę świątecznie.... życzę Wam, aby te Święta były radosne i spędzone w gronie rodzinki :)
PS. Przypominam o moim CANDY, a także zapraszam do odwiedzania moje kulinarnego bloga . Mam nadzieję, że znajdziecie tam coś dla siebie.
Gorąco pozdrawiam i Wesołego Alleluja :*
niedziela, 24 marca 2013
Przedwiośnie, przedświąteczna gorączka...
Witajcie.
Za oknem znów pojawiło się słoneczko. Może w końcu stopi ten paskudny śnieg i ożywi troszkę tę ponurą aurę. A u mnie powolne przygotowania świąteczne. Mam całą listę rzeczy do zrobienia... do upieczenia... do ozdobienia... no nie wiem czy wystarczy mi tygodnia :) Ale najpierw pochwalę się Wam pisankami, które dostałam w prezencie. Pisanki zostały wykonane metodą malowania woskiem. Bardzo mi się podobają. Muszę tylko wydziergać dla nich mały koszyczek. :)
Za oknem znów pojawiło się słoneczko. Może w końcu stopi ten paskudny śnieg i ożywi troszkę tę ponurą aurę. A u mnie powolne przygotowania świąteczne. Mam całą listę rzeczy do zrobienia... do upieczenia... do ozdobienia... no nie wiem czy wystarczy mi tygodnia :) Ale najpierw pochwalę się Wam pisankami, które dostałam w prezencie. Pisanki zostały wykonane metodą malowania woskiem. Bardzo mi się podobają. Muszę tylko wydziergać dla nich mały koszyczek. :)
Na potrzebę wykonania zdjęcia, wyrobótkowałam prostą podstawkę, która już znalazła swoje zastosowanie.
A w międzyczasie upiekłam mini babeczki piaskowe. Po wielkanocne inspiracje na słodkości zapraszam tutaj.
Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia :D
piątek, 8 marca 2013
Dzień kobiet :)
Kobietki wszystkiego najlepszego z okazji Naszego Święta. Panowie tak narzekają, że my mamy swój dzień, a oni nie. Niestety to nie jest prawdą. Ostatnio przeprowadziłam małe śledztwo w tej sprawie.. i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że faceci w ciągu roku mają 3 swoje święta:
1. 10 marca - Dzień Mężczyzny obchodzony tylko w Polsce
2. 30 września - Dzień Chłopaka obchodzony również tylko w Polsce
3. 26 listopada - Międzynarodowy Dzień Mężczyzny...
o i tak właśnie wygląda rzeczywistość. Nawet nie ma w Polsce równouprawnienia w ilości obchodzonych świąt każdej z płci. Dlatego Moje Kochane Panie życzę Wam, aby Wasi Partnerzy, Mężowie, Kochankowie codziennie nosili Was na rękach. Wyręczali Was w codziennych obowiązkach i żebyście czasami naprawdę odczuły, że macie do ogarnięcia tylko jeden etat a nie dwa. No i żebyście miały jak najwięcej chwil dla siebie. Ja (odpókać w niemalowane) narazie jestem noszona na rękach, obdarzana prezentami i z moją drugą połówką tworzymy zespół. A nie wiem czy wiecie jaka jest główna zasada zespołu - WSPÓŁPRACA.
\
\A teraz zaprezentuję Wam bukiecik, który dostałam od swojej brygady mostowo-drogowej. Myślałam, że Panowie zapomnieli o dzisiejszym święcie, ale bardzo się pomyliłam. :)
A ta piosenka idealnie pasuje do dzisiejszego dnia
pozdrawiam
czwartek, 7 marca 2013
Szczecinowo....
Mam nadzieję, że słoneczko zagościło już na dobre na niebie. Może się powtarzam, ale naprawdę coraz przyjemniej pracuje się na świeżym powietrzu. Zdążyłam zrobić jedno zdjęcie pięknego budynku, który znajduje się w sąsiedstwie naszych robót. Do dyspozycji miałam tylko mój tel. ale jeszcze nie wyszło tak najgorzej.Muszę kiedyś wybrać się z moją lustrzanką, bo naprawdę w portach jest wiele poniemieckich budynków, nabrzeży, które warto sfotografować. c.d.n.
pozdrawiam i życzę słonecznego dnia :)
środa, 27 lutego 2013
Słodko.... mniam
Każdy kto mnie zna wie, że jestem straszliwym łakomczuchem. Dlatego jakiś czas temu założyłam bloga, w którym podaję wypróbowane przepisy na różne słodkości i nie tylko. Niestety ostatnio nic nowego nie dodałam, ponieważ postanowiłam, że na Nowy Rok będzie nowe postanowienie. Mija siódmy tydzień od kiedy nie jadłam czekolady i innych słodkości, za którymi przypadam.
Mój organizm musi zadowolić się jedynie owocami, i ewentualnie zrobioną samodzielnie galaretką owocową (z mrożonych owoców) bez cukru. No ale my kobiety jesteśmy na tyle szalone, że podejmujemy różne szalone wyzwania ( pomijam fakt, że większość z nas jest na ciągłej diecie ;D). Ale do Wielkanocy już niedaleko, a ja już mam pomysły na nowe pyszności :D.
Zapraszam na mojego "słodkiego" bloga.
Pozdrawiam
Mój organizm musi zadowolić się jedynie owocami, i ewentualnie zrobioną samodzielnie galaretką owocową (z mrożonych owoców) bez cukru. No ale my kobiety jesteśmy na tyle szalone, że podejmujemy różne szalone wyzwania ( pomijam fakt, że większość z nas jest na ciągłej diecie ;D). Ale do Wielkanocy już niedaleko, a ja już mam pomysły na nowe pyszności :D.
Zapraszam na mojego "słodkiego" bloga.
Pozdrawiam
sobota, 9 lutego 2013
Wymianki i wyzwania
Witajcie,
Małgosia z bloga http://upominek.blogspot.ie rozpoczęła bardzo fajną nową akcję. Postanowiła w jednym miejscu zbierać wszystkie informacje dotyczące trwających wymianek i wyzwań. W tym celu założyła nowego bloga http://wymianki-wyzwania.blogspot.com . Jeśli jesteście organizatorkami wymianki lub wyzwania piszcie na wyżej podanego bloga. Dodatkowo Małgosia organizuje u siebie Candy z cudownymi słodkościami ( informacje znajdziecie w pasku bocznym).
Pozdrwiam i życzę miłego weekendu
środa, 23 stycznia 2013
Szydełkowe początki
Szperając w internecie, szukając inspiracji natrafiłam na pewien blog (http://coraline-secret-window.blogspot.com/), którego autorka wyczarowuje cudeńka na szydełku. Spodobał mi się pewien kotek. Maskotka przesłodka. Od razu wpadłam na pomysł, że ja również spróbuję szydełkować.
Kilka dni temu poleciałam do sklepu, zakupiłam szydełko oraz włóczkę no i od czego tutaj zacząć.... Całe szczęście w sieci jest mnóstwo filmików pokazujących podstawowe sploty. :D
W dniu dzisiejszym zaczęłam projekt "KOCIAK". Nie byłoby to możliwe gdyby Caroline nie zamieściła schematu na swoim blogu, dlatego od razu z góry Wielkie dzięki.
Trzymajcie za mnie kciuki :D
Kilka dni temu poleciałam do sklepu, zakupiłam szydełko oraz włóczkę no i od czego tutaj zacząć.... Całe szczęście w sieci jest mnóstwo filmików pokazujących podstawowe sploty. :D
W dniu dzisiejszym zaczęłam projekt "KOCIAK". Nie byłoby to możliwe gdyby Caroline nie zamieściła schematu na swoim blogu, dlatego od razu z góry Wielkie dzięki.
Trzymajcie za mnie kciuki :D
wtorek, 15 stycznia 2013
No i po urlopie..
Te trzy tygodnie urlopu minęły bardzo szybko. No ale tak już jest wszystko co dobre szybko się kończy. Po takim czasie powrót do pracy i codziennych obowiązków jest bardzo trudny... No ale w końcu rozpakowałam farby, które podczas czasu urlopowego przejechały ponad 2tys. km. Od jutra zabieram się do realizacji kolejnych pomysłów :D
Dzisiaj udało mi się wkleić pierwszy banerek z Candy. Jestem z tego bardzo dumna, bo musiałam troszkę poszperać i necie. No ale po kilku próbach w końcu baner Walentynkowe Candy pojawił się w bocznym pasku. Teraz oczekiwanie na losowanie. Może los się do mnie uśmiechnie :D
sobota, 8 grudnia 2012
Świąteczna bombka
Przyszła paczka a w niej styropianowe kulki. Mam zamiar zrobić z nich bombki ozdobione wstążkami. Specjalnie dzisiaj szukałam na ryneczku szpilek, bo niestety na osiedlu nie ma żadnej pasmanterii. Po obiadku kończę kolejny chustecznik i zabieram się za bombki :D
czwartek, 6 grudnia 2012
kolejny raz oczekiwanie...
I znowu czekam na przesyłkę z pudełeczkami. W między czasie zrobiłam pierwszą butelkę, ale jeszcze muszę ją polakierować i będzie skończona. :D No ale najpierw muszę kupić lakier do szkła. Jakoś mi ostatnio nie po drodze do Castoramy.
wtorek, 27 listopada 2012
Zamówienie...
Masakra, tuż tydzień czekam na paczki. Wielkie oczekiwanie na przedmioty do ozdabiania, farby, preparat do spękań. W głowie pomysłów mnóstwo, a nie można ich realizować. :(
sobota, 24 listopada 2012
Kącik...
W domowym kąciku powstaje wiele pomysłów. W domowym kąciku kryjemy się przed światem żeby odpocząć od zgiełku, pędu, złych rzeczy, które nas spotykają. W domowym kąciku zaszywamy się żeby się zrelaksować, po ciężkim dniu w pracy. Dlatego ja postanowiłam się podzielić moim domowym kącikiem :)
Odkryłam, że najlepszą metodą na stres nie jest zajadanie się słodkościami (tak my kobiety niestety to uwielbiamy :D), ale ozdabianie rzeczy metodą decoupage. Tak naprawdę dopiero zaczynam przygodę z tym hobby, ale już od wykonania pierwszego pudełeczka poczułam,że stres całkowicie mnie opuścił. Cierpliwość, której od nas wymaga ta sztuka tworzenia. Dokładność w przygotowaniu wzorów, podkładów i przemyślenie jaki chcemy żeby był efekt końcowy wpływa na umysł bardzo kojąco. A kiedy dodamy do tego możliwość uszczęśliwienia podarkami jedynymi w swoim rodzaju naszych bliskich, odczujemy ogromną satysfakcję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)